Wiersze
Czy zastanawialiście się czasem po co komu właściwie jest sztuka? Ani się nią nie da pożywić, ani w nią ubrać, nie otulimy się nią w zimne dni. A jednak trwa, bardziej lub mniej modna. Topowi twórcy dosłownie żyją z tego. Ludzie nie znani, nadal tworzą pomimo zerowych przychodów. Z którejkolwiek strony spojrzeć na ten temat trzeźwo, nie powinna ona mieć prawa bytu w obecnych czasach. Tak przyziemnych czasach, gdzie konwersacja o duszy spotyka się z “życzliwym” uśmiechem pogardy, a rozmowa o wiersze w boga, czy także o tej wiary braku mija się kompletnie z zadaniem. Pozostawiam to pytanie nierozstrzygnięte, do analizowania indywidualnie.
Być poetą to ciężki kawałek chleba. Borykamy się z krytyką, niezrozumieniem, w ogromnej liczbie przypadków z brakiem zainteresowania. Ale tych paru zapaleńców, którzy najczęściej sami cos tam tworzą, kompensuje nam to wszystkie niedogodności. Dzięki nim posiadamy powera do dalszego pisania. To oni są naszym motorem napędowym. To dla nich piszemy coraz więcej poematów.
oni szukają nad ranem nieśmiałego uśmiechu
łza uwielbia po niej niecierpliwy jak namiętność dotyk
nieśmiała namiętność kocha tęsknotę
on drży
nieuchwytna rozkosz drży
Państwo nieśmiale uwielbiacie słodkii ból
słodkiie uczucie drży przed wstydem
to oczekiwanie
