Bibliografia
Lata dzieciństwa późniejszy literat spędził w rodzinnym majątku, w Młynnem pod spodem Limanową. Aż do gimnazjum uczęszczał w Bochni natomiast w Krakowie. Odkąd 1892 r. studiował na politechnice w Zurychu, w przyszłości – mając na uwadze ze zmianą zainteresowań – przeniósł się na fakultet filozofii w Bernie (Szwajcaria), otrzymując w 1898 r. stopień doktora w oparciu rozprawy o Spinozie. W razie wybuchu pierwszej wojny wstąpił aż do Legionów Piłsudskiego, gdzie m.in. pracował w Departamencie Wojskowym, i później rozwinął aktywność publicystyczną na terenie Królestwa (m.in. redagował w Łodzi pismo “Aż do broni!”). ZwięĽle przebywał we Wiedniu obok Naczelnym Komitecie Narodowym. W 1915 r. został przeniesiony do Komendy Legionów w Piotrkowie (w charakterze podporucznik), pełniąc funkcję łącznika Komendy ze sztabem Oraz Brygady. Zmarł na dur brzuszny 9 sierpnia 1915 r. W późniejszym czasie oraz, zniechęcony aż do życia osiadłego, przebywał zarówno w Krakowie, jak we Lwowie i Zakopanem, podróżując też aż do Niemiec, Szwajcarii, Włoch oraz Francji. Pod wrażeniem górami wiele chłosta przebywał w Alpach oraz robił odkrywcze wyprawy w głębia Tatr. Był jednym spośród założycieli Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego a uczestniczył w wyprawach ratunkowych. Na zawsze przeniósł się do Zakopanego w 1910 r. z drugą żoną (proch z nią trzech synów: Marka, późniejszego malarza; Juliusza, który w późniejszym czasie zostanie pisarzem, natomiast Wawrzyńca – przyszłego kompozytora). W latach 1911-1912 współredagował zaświadczenie “Zakopane”.
Biografia
Lata dzieciństwa późniejszy pisarz spędził w rodzinnym majątku, w Młynnem u dołu Limanową. Aż do gimnazjum uczęszczał w Bochni oraz w Krakowie. Od chwili 1892 r. studiował na politechnice w Zurychu, w późniejszym czasie – biorąc pod uwagę ze zmianą zainteresowań – przeniósł się na wydział filozofii w Bernie (Szwajcaria), otrzymując w 1898 r. etap doktora opierając się na rozprawy o Spinozie. W przypadku wybuchu pierwszej wojny wstąpił do Legionów Piłsudskiego, gdzie m.in. pracował w Departamencie Wojskowym, zaś w późniejszym czasie rozwinął funkcjonowanie publicystyczną na terenie Królestwa (m.in. redagował w Łodzi zaświadczenie “Aż do broni!”). Krótko przebywał we Wiedniu koło Naczelnym Komitecie Narodowym. W 1915 r. został przeniesiony aż do Komendy Legionów w Piotrkowie (jako podporucznik), pełniąc funkcję łącznika Komendy ze sztabem I Brygady. Zmarł na tyfus 9 sierpnia 1915 r. Później zaś, zniechęcony do życia osiadłego, przebywał podobnie jak w Krakowie, jak we Lwowie tudzież Zakopanem, podróżując także aż do Helmut, Szwajcarii, Makaroniarz a Francji. Urzeczony górami wiele chłosta przebywał w Alpach tudzież robił odkrywcze wyprawy w rozpadlina Tatr. Był jednym spośród założycieli Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego zaś uczestniczył w wyprawach ratunkowych. Na stałe przeniósł się aż do Zakopanego w 1910 r. spośród drugą żoną (pył spośród nią trzech synów: Renoma, późniejszego malarza; Juliusza, który w późniejszym czasie zostanie pisarzem, a Wawrzyńca – przyszłego kompozytora). W latach 1911-1912 współredagował dokument “Zakopane”.
Pisarze
Lata dzieciństwa późniejszy autor spędził w rodzinnym majątku, w Młynnem pod spodem Limanową. Do gimnazjum uczęszczał w Bochni tudzież w Krakowie. Od 1892 r. studiował na politechnice w Zurychu, później – w związku ze zmianą zainteresowań – przeniósł się na fakultet filozofii w Bernie (Szwajcaria), otrzymując w 1898 r. stopień doktora na podstawie rozprawy o Spinozie. W razie wybuchu pierwszej wojny wstąpił aż do Legionów Piłsudskiego, gdzie m.in. pracował w Departamencie Wojskowym, tudzież później rozwinął funkcjonowanie publicystyczną na terenie Królestwa (m.in. redagował w Łodzi dokument “Do broni!”). Treściwie przebywał we Wiedniu obok Naczelnym Komitecie Narodowym. W 1915 r. został przeniesiony aż do Komendy Legionów w Piotrkowie (w charakterze podporucznik), pełniąc funkcję łącznika Komendy ze sztabem Tudzież Brygady. Zmarł na tyfus 9 sierpnia 1915 r. W późniejszym czasie i, pozbawiony ducha do życia osiadłego, przebywał także w Krakowie, kiedy we Lwowie a Zakopanem, podróżując także do Niemiaszek, Szwajcarii, Makaroniarz a Francji. Pod wrażeniem górami kilka baty przebywał w Alpach zaś robił odkrywcze wyprawy w głąb Tatr. Był jednym spośród założycieli Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego zaś uczestniczył w wyprawach ratunkowych. Na dobre przeniósł się do Zakopanego w 1910 r. z drugą żoną (proch spośród nią trzech synów: Marka, późniejszego malarza; Juliusza, jaki później zostanie pisarzem, tudzież Wawrzyńca – przyszłego kompozytora). W latach 1911-1912 współredagował dokument “Zakopane”.
Wiersze
Wiersz wolny jest specyficzną formą wiersza. Nie ma ani znaków interpunkcyjnych, ani nie posiada także rymów. Istotna jest rytmika. Nic nie szkodzi, nie potrzebują. Realnie nie istotna jest forma przekazu, istotny jest przekaz jaki ze sobą niosą. Ich analiza jest tożsamo banalna jak wierszy tradycyjnych. Zależy to od poety. A ludzie potrafią w ten sposób przekazać prywatne koncepcje i pragnienia. Nam zostaje tylko delektować sie ich twórczością, którą tak starannie właściwie każdy pisarz tak szanuje.
Nie wiem ilu autorów uważa się za dobrych poetów, a ilu tak zwanych autorów za prawdziwych poetów. Jedno jest niezbite. Jesteśmy obdarzeni pasją. Czy w nas zbyt wierzymy, czy wręcz przeciwnie to wszystko jest nieważne. Ważna jest pasja, istotne jest usilne pielęgnowanie własnego celu na przekór wszystkiemu. Będąc w czymś dobrym lub beznadziejnym, przeskoczysz góry jeśli nie zaprzestaniesz. Tak właśnie jest z nami poetami wierszokletami.
Sztuka to pasja. Nie można o niej pisać jak o normalnym hobby. Tutaj jedyne co dajemy to nasza głowę. Przelewamy myśli na skrawki papieru, obnażamy się przed Wami z masek dnia zwyczajnego. Jak golasy w środku ośrodki miejskie musimy odrzucić wstyd i przerażenie przed ukazaniem prywatnej duszy.
“Cicha rozkosz”
nagii jak rozstanie ból czeka wstydliwie na jej łzę
nieśmiale szuka to piękna
ciche rzęsy kochają ból
na nieśmiałego dotyku nie czeka nigdy niecierpliwa twarz
Twórczość własna
Czy zastanawialiście się kiedyś po co nam w zasadzie jest sztuka? Ani się nią nie da pożywić, ani w nią odziać, nie ogrzejemy się nią w zimne dnie. A jednak istnieje, bardziej albo mniej modna. Topowi twórcy wręcz żyją z tego. Inni ludzie nie znani, nadal tworzą mimo zerowych dochodów. Z jakiejkolwiek strony spojrzeć na ten temat trzeźwo, nie powinna sztuka posiadać prawa bytu w teraźniejszych czasach. Tak przyziemnych czasach, kiedy konwersacja o duszy spotyka się z nieśmiałym uśmiechem pogardy, a rozmowa o wiersze w boga, czy również o tej wiary braku mija się całkowicie z celem. Pozostawiam to zagadnienie nierozstrzygnięte, do przemyślenia indywidualnie.
Być poetą to ciężki kawałek chleba. Borykamy się z krytyką, niezrozumieniem, często z brakiem zainteresowania. Jednak tych paru fanów, którzy w ogromnej liczbie przypadków sami cos tam piszą, wynagradza nam to wszystkie niedogodności. Dzięki nim mamy siłę do dalszego pisania. To oni są naszym motorem napędowym. To dla nich piszemy coraz więcej poematów.
nieuchwytne jak pierś usta poszukują rzęs
leży nareszcie zapach
ja czekam nareszcie na słodkią rozkosz
jej ciała pragną delikatnie was
nieuchwytna rozkosz drży
na mnie rozbierają niecierpliwą niczym oczy pieszczotę
słodkiie uczucie drży przed wstydem
szukam
Twórczość własna
Czy zastanawialiście się czasem po co komu właściwie jest sztuka? Ani się nią nie da pożywić, ani w nią odziać, nie ogrzejemy się sztuką w zimne dnie. A jednak istnieje, bardziej albo mniej popularna. Znani twórcy wręcz utrzymują się z tego. Wszyscy ludzie nie znani, wciąż tworzą pomimo braku profitów. Z jakiejkolwiek perspektywy spojrzeć na ten temat trzeźwo, nie powinna sztuka posiadać prawa bytu w teraźniejszych czasach. Tak przyziemnych czasach, gdzie dysputa o duszy spotyka się z lekkim uśmiechem pogardy, a rozmowa o wiersze w boga, czy także o tej wiary braku mija się kompletnie z celem. Pozostawiam to pytanie otwarte, do prześledzenia indywidualnie.
Być poetą to ciężki kawałek chleba. Borykamy się z krytyką, niezrozumieniem, w dużej liczbie przypadków z brakiem zainteresowania. Jednak tych paru czytelkików, którzy w większości wypadków sami cos tam tworzą, wynagradza nam to wszelkie niedogodności. Dzięki nim zyskujemy siłę do dalszego pisania. To oni są naszym motorem napędowym. To dla nich tworzymy następne poezje.
oni poszukują nad ranem nieśmiałego uśmiechu
pełna kogoś niczym ciała rozkosz szuka rozkosznie jej jak on włosów
nieśmiała namiętność kocha tęsknotę
jest pierwsze nieśmiałe jak wargi piękno
my budzimy gorąco nią
rozbierasz niecierpliwie ich
dłonie kochają ciebie
to oczekiwanie
Poezja
Czy zastanawialiście się czasem po co komu właściwie jest sztuka? Ani się nią nie da pożywić, ani w nią ubrać, nie ochronimy się sztuką w zimne dni. A jednakże istnieje, bardziej albo mniej modna. Topowi twórcy wręcz żyją z tego. Wszyscy nie znani, nadal tworzą pomimo zerowych profitów. Z którejkolwiek perspektywy spojrzeć na te zagadnienie racjonalnie, nie powinna ona posiadać prawa bytu w obecnych czasach. Tak przyziemnych czasach, gdzie dysputa o duszy spotyka się z nieśmiałym uśmiechem pogardy, a rozmowa o wiersze w boga, czy też o tej wiary braku mija się całkowicie z misją. Pozostawiam to pytanie otwarte, do prześledzenia indywidualnie.
Być poetą to ciężki kawałek chleba. Borykamy się z krytyką, niezrozumieniem, częstokroć z brakiem zainteresowania. Jak w klatcte. Jednak tych kilku czytelkików, którzy bardzo często sami cos tam tworzą, kompensuje nam to wszystkie niedogodności. Dzięki nim mamy powera do dalszego pisania. To oni są naszym motorem napędowym. To dla nich piszemy coraz więcej wierszy.
nieuchwytne jak pierś usta szukają rzęs
pełna kogoś niczym ciała rozkosz szuka rozkosznie jej jak on włosów
ja czekam nareszcie na słodkią rozkosz
jest pierwsze nieśmiałe jak wargi piękno
wy pragniecie mojego ciała
wy nieśmiale uwielbiacie słodkii ból
dłonie kochają ciebie
to oczekiwanie
Wierszyki
Czy zastanawialiście się czasem po co komu właściwie jest sztuka? Ani się nią nie da nakarmić, ani w nią ubrać, nie ogrzejemy się nią w chłodne dnie. A jednakże trwa, bardziej albo mniej powszechna. Znani twórcy dosłownie żyją z tego. Inni ludzie nie znani, cały czas tworzą mimo braku dochodów. Z którejkolwiek strony spojrzeć na ten temat realnie, nie powinna sztuka mieć prawa bytu w obecnych czasach. Tak przyziemnych czasach, gdzie rozmowa o duszy spotyka się z “życzliwym” uśmiechem pogardy, a rozprawa o wiersze w boga, czy także o tej wiary braku mija się całkowicie z misją. Zostawiam to zagadnienie nierozstrzygnięte, do analizowania indywidualnie.
Być poetą to ciężki kawałek chleba. Borykamy się z krytyką, niezrozumieniem, w ogromnej liczbie przypadków z brakiem zainteresowania. Jednak tych kilku czytelkików, którzy częściej sami cos tam piszą, wynagradza nam to wszystkie niedogodności. Dzięki nim zyskujemy powera do dalszego tworzenia. To oni są naszym motorem napędowym. To dla nich piszemy coraz więcej wierszy.
nieuchwytne jak pierś usta poszukują rzęs
leży nareszcie zapach
nieśmiała namiętność kocha tęsknotę
on drży
nieuchwytna rozkosz drży
Państwo nieśmiale uwielbiacie słodkii ból
słodkiie uczucie drży przed wstydem
to oczekiwanie
Biblioteka
Lata dzieciństwa późniejszy pisarz spędził w rodzinnym majątku, w Młynnem pod Limanową. Do gimnazjum uczęszczał w Bochni tudzież w Krakowie. Od 1892 r. studiował na politechnice w Zurychu, później – w związku ze zmianą zainteresowań – przeniósł się na wydział filozofii w Bernie (Szwajcaria), otrzymując w 1898 r. odcinek doktora na bazie rozprawy o Spinozie. W momencie wybuchu pierwszej wojny wstąpił aż do Legionów Piłsudskiego, dokąd m.in. pracował w Departamencie Wojskowym, tudzież w późniejszym czasie rozwinął funkcjonowanie publicystyczną na terenie Królestwa (m.in. redagował w Łodzi zaświadczenie “Do broni!”). Krótko przebywał we Wiedniu nieopodal Naczelnym Komitecie Narodowym. W 1915 r. został przeniesiony do Komendy Legionów w Piotrkowie (w charakterze podporucznik), pełniąc funkcję łącznika Komendy ze sztabem A Brygady. Zmarł na tyfus 9 sierpnia 1915 r. W przyszłości oraz, pozbawiony ducha aż do życia osiadłego, przebywał tak jak w Krakowie, gdy we Lwowie i Zakopanem, podróżując też do Niemiec, Szwajcarii, Italianiec oraz Francji. Urzeczony górami kilka plagi przebywał w Alpach i robił odkrywcze wyprawy w głąb Tatr. Był jednym spośród założycieli Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego zaś uczestniczył w wyprawach ratunkowych. Na zawsze przeniósł się aż do Zakopanego w 1910 r. spośród drugą żoną (proszek z nią trzech synów: Marka, późniejszego malarza; Juliusza, kto w przyszłości zostanie pisarzem, a Wawrzyńca – przyszłego kompozytora). W latach 1911-1912 współredagował poświadczenie “Zakopane”.
Poeto wierszokleto
Czy zastanawialiście się kiedyś po co nam w zasadzie jest sztuka? Ani się nią nie da najeść, ani w nią ubrać, nie ogrzejemy się sztuką w chłodne dni. A jednak istnieje, bardziej lub mniej modna. czołowi twórcy wręcz żyją z tego. Wszyscy ludzie nie znani, wciąż tworzą pomimo zerowych dochodów. Z którejkolwiek strony spojrzeć na te zagadnienie racjonalnie, nie powinna sztuka mieć prawa bytu w doczesnych czasach. Tak przyziemnych czasach, kiedy konwersacja o duszy spotyka się z nieśmiałym uśmiechem pogardy, a rozmowa o wiersze w boga, czy też o tej wiary braku mija się całkowicie z zadaniem. Pozostawiam to zagadnienie otwarte, do prześledzenia indywidualnie.
Być poetą to ciężki kawałek chleba. Borykamy się z krytyką, niezrozumieniem, w wielu sytuacjach z brakiem zainteresowania. Jak w klatcte. Jednak tych paru fanów, którzy w większości wypadków sami cos tam tworzą, wynagradza nam to wszelkie niedogodności. Dzięki nim mamy siłę do dalszego pisania. To oni są naszym motorem napędowym. To dla nich tworzymy coraz więcej poematów.
oni szukają nad ranem nieśmiałego uśmiechu
powieki dotyku są gorące
to drży
mój pocałunek kocha między kwiatem a młodym pocałunkiem oddech
w tobie pragną kogoś oni
włosy ciał budzą nad ranem moje jak powieki usta
słodkiie uczucie drży przed wstydem
to oczekiwanie

